top of page

Szopka, szopka i po szopce - wywiady z szopkowiczami

  • Feb 7
  • 9 min read

Updated: Feb 8


Jedno z ważniejszych wydarzeń w życiu naszej szkoły dobiegło końca. Coroczne przedstawienie przyciąga uwagę nauczycieli, uczniów i absolwentów. Aby pozostać w temacie jeszcze przez jakiś czas, chcielibyśmy przybliżyć, jak wyglądają przygotowania od środka, przez wywiady przeprowadzone z członkami różnych sekcji.

 

Wywiad z Reżyserem „Szopki” Mikołajem Radziszewskim przeprowadziły Lila Wójtowicz i Maja Otowska

 

M i L: Co jest najlepsze w byciu Reżyserem ,,Szopki” ?

 

MR: Uczucie, że mam realny wpływ na całokształt tego dzieła i możliwość podpisania się swoim imieniem i nazwiskiem pod czymś stworzonym z taką miłością.

 

M i L: Dziękujemy za odpowiedź! Jak wygląda współpraca między aktorami a reżyserem podczas prób oraz jak możesz opisać całe przygotowania?

 

MR: Kiedy już napiszemy scenariusz to spotykamy się w auli i gramy scenki. Kiedy zagramy daną scenkę to najczęściej wymieniamy się uwagami i staramy się ją w jakiś sposób ulepszyć.

 

M i L: Przygotowania muszą wyglądać bardzo ciekawie. Każda scenka jest wyjątkowa lecz musimy się dowiedzieć która jest twoją ulubioną?

 

MR: Moją ulubioną sceną do oglądania jest scena ,,galerianki’’. Niezwykle mnie śmieszny postać Pani Sapyty oraz postać Pana Portiera Ryszarda, która zawsze sprawia mi wiele radości.

 

M i L: Świetnie, a która z szopek które reżyserowałeś jest twoim

Faworytem ?

 

MR: Zdecydowanie ta szopka! Jest zdecydowanie lepsza od zeszłorocznej szopki, która też była świetna.

 

M i L: Ta szopka była zdecydowanie wyjątkowa. Pytaniem bardziej do  twojej roli jako aktora jest czy widzisz swoje cechy w postaci które grałeś?

 

MR: Profesor, profesor Janusz Ryba jest dla mnie wielkim autorytetem i od zawsze sobie myślałem, że zagram go właśnie na ostatniej szopce jako taki mój ostatni występ, który ma tak to wszystko spiąć w klamrę. Ponieważ jest to człowiek dla mnie bardzo imponujący i zawsze chciałem zagrać jego postać, a mam nadzieję, że mam jakieś cechy wspólne z profesorem Rybą.

 

M i L: A wracając jeszcze trochę do bycia reżyserem, to co jest najtrudniejsze w twojej pracy?

 

MR: Powiem tak na pewno nie brak pomysłów, bo one zawsze są nieraz nawet za dużo, tylko trzeba wybierać te

najśmieszniejsze. Najtrudniejsze jest utrzymanie takiego stałego zaangażowania wśród wszystkich osób, ponieważ naprawdę ćwiczymy bardzo dużo. Próby zaczynamy na ponad miesiąc przed szopkami. Ostatnie trzy tygodnie to już widzimy się w zasadzie dzień w dzień muszę dopilnować żebyśmy wspólnie jak najlepiej wykorzystywali ten czas, a nie po prostu odbębniali te próby.

To znaczy, żeby nam się chciało i żebyśmy jak najwięcej po prostu wyciągali z każdej minuty na próbie.

 

M i L: Bardzo dziękujemy!

                     

 

Wywiady z aktorami przeprowadził Kornel Koniarz

 


Wywiad z Ziemowitem Duchem



KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times i dzisiaj będę przeprowadzał wywiad z Ziemowitem Duchem, który grał Pana Profesora Sikorę. Cześć Ziemowit!

ZD: Cześć!


KK: Jaki był dla Ciebie największy problem w czasie przygotowań?

ZD: Dobrze, myślę, że największym problemem, była częstotliwość jaką charakteryzują się spotkania przygotowujące do szopki. Warto wspomnieć, że same przygotowania rozpoczynają się już w październiku, gdzie przez kilka tygodni zaczynamy od pisania scenariusza szopki. Było to na początku dla mnie dość trudne, bo sposób pisania przeze mnie scen i żartów diametralnie odbiegał od sposobu w jaki piszą je Adam, Michał i Mikołaj. To było dosyć ciekawe, ponieważ jak już się spotykaliśmy na tak zwanym pisaniu scen, to dochodziło do zderzenia mojego podejścia do pisania i mojej inwencji twórczej z cenzurą oraz wyobrażeniem chłopaków, ale myślę, że mimo tego udało mi się napisać kilka fajnych scen, które macie przyjemność oglądać na naszej szopce. Kolejną trudnością była sama moja postać. W przypadku innych ról bardzo charakterystyczny jest na przykład ton głosu, czy sposób wypowiadania się min., jak w przypadku pewnego historyka z poprzednich lat. Z kolei w mojej postaci musiałem skupić się na niuansach, czyli na przykład akcentowaniu na trzecią sylabę ostatniego słowa. Może to brzmieć trochę abstrakcyjnie, ale to mniej więcej tak wygląda. Moja postać akcentuje każde słowo, podobnie jak w języku włoskim, lecz nie będę się doktoryzować. Często jest to bardzo zauważalne i to był jeden z takich niuansów, który pozwolił mi dobrze odegrać moja rolę przy stosunkowo małej ilości scen w porównaniu do innych.


KK: Dziękuję za tą obszerną odpowiedź. Następnym pytaniem jest - jakie są twoje wrażenia po tych siedmiu szopkach?

ZD: Bardzo dobrze się bawiłem. Szczególnie na tej ostatniej szopce, gdzie była moja klasa i też między innymi klasa 3E. Naprawdę świetnie się bawiliśmy, ponieważ szopka ich bardzo śmieszyła, co hucznie wyrażali. Lepiej się gra, gdy widownia się śmieje z twoich żartów, z twojej postaci i z całych scen. Było to niesamowite przeżycie. Jest to mój pierwszy rok w szopce i granie w niej sprawiało mi dużo przyjemności.


KK: Następnym pytaniem jest - jeżeli mógłbyś coś poprawić w tej szopce to co by to było?

ZD: Jest jedna scena, która była zmieniona kilka razy ze względu na kontekst. Pozwolę sobie jej nie przytoczyć, ale kompletnie nie spełniła naszych oczekiwań. Była zmieniona puenta, która jest nieodłączną częścią konstrukcji każdej sceny, również był zmieniony motyw główny sceny i to też był duży problem, więc nie bawiła tak bardzo, jak miała bawić, mimo że została świetnie odegrana. Przez to uważam, że jeśli ta scena byłaby zamieniona z inną, która została wyrzucona tydzień przed szopką, bo nie zmieściliśmy się w czasie to wyszłoby to zdecydowanie lepiej.

KK: Dziękuję Ci za wywiad i życzę miłego dnia.

ZD: Dziękuję i nawzajem.

 

Wywiad z Zosią Sztencel i Mateuszem Dańko


KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times i dzisiaj będę przeprowadzał wywiad z Zosią Sztencel, która grała Siostrę Ruth oraz z Mateuszem Dańko, który grał Pana Profesora Szmyda. Witam was!

ZS: Cześć!

MD: Witam.

KK: No to przejdziemy do pierwszego pytania. Na początku będzie odpowiadała Zosia, a potem Mateusz. Co dla Was było najtrudniejsze w przygotowaniach do szopki?

ZS: Jak dla mnie najtrudniejszy był natłok prób i tego,  że dosłownie nigdy nie byłam wyspana na próbę. Dodatkowo ciężkie było połączenie chodzenia na lekcje z zostawaniem do wieczora na próbach, co stawało się wykańczające.t

MD: Dla mnie były trzy problemy. Pierwszym był budzik, gdyż często zdarzało mi się przyjść spóźnionym.

ZS: Tak to prawda. Mateusz prawie zawsze przychodził spóźniony, przez co na jego lekko zaokrąglonym brzuszku można zauważyć kaloryfer, ponieważ Mati za każdą minutę spóźnienia robił pompki

MD: Zosiu zawstydziłaś mnie troszkę, ale wracając, moim drugim problemem był fakt jak ciężko jest połączyć szopkę z nauką. Nie ukrywam było to dla mnie ciężkie, tym bardziej z racji na to, że jestem w klasie maturalnej.

[…]


KK: W takim razie kolejne pytanie - jakie są wasze wrażenia po już siedmiu szopkach?

ZS: No to tak, ja uważam, że szopka w tym roku jest fajna. Myślę że naprawdę się bardzo udała. Bardzo lubię moją kulisę, jesteście super i z tego miejsca chciałabym was bardzo serdecznie pozdrowić.

MD: Też cię pozdrawiam Zosiu!

ZS: Poza Mateuszem. Przechodząc do meritum - szopka jest śmieszna i przyjemna w odbiorze, więc jestem z niej zadowolona.

MD: Uważam, że szopka jest „bengerem”. Moim zdaniem jest najśmieszniejsza szopka od roku 2016. Wydaje mi się, że zrobiliśmy świetną robotę i jestem mega z tego dumny, aczkolwiek również po tylu szopkach lekko zmęczony.

KK: Dziękuję, w takim razie przechodzimy do następnego pytania - jeżeli moglibyście poprawić jedną rzecz w tej szopce, to co by to było?

ZS: Bardziej dosadne żarty wobec jednej konkretnej osoby.

MD: A ja bym napisał piosenkę, bo jestem taki melodyczny chłopaczek. No niestety w tym roku nie miałem jakiejś koncepcji na jakiś utwór, ale jakbym miał coś poprawić to byłoby to właśnie to.

KK: Dziękuję wam bardzo za wywiad i życzę powodzenia na ostatniej szopce absolwenckiej.

ZS: Również dziękuję.

MD: Dziękuję.

 

Wywiad z Adamem Szwancybrem


KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times i dzisiaj będę przeprowadzał wywiad z Adamem Szwancyberem, który jest reżyserem szopki, a w niej grał Pana Profesora Pałychę. Cześć Adam!

AS: Cześć!

KK: Przejdziemy do pierwszego pytania - jakie są Twoje wrażenia po szopce?

AS: Bardzo mi się podobało.

KK: Jesteś z siebie zadowolony?

AS: Tak, jestem z siebie zadowolone, lecz trochę zmęczony.

głosy z oddali - „trochę to mało powiedziane”

KK: Czy wszystko poszło po twojej myśli?

AS: Nie patrzę na to w ten sposób.

KK: Czy uważasz, że tegoroczna szopka jest lepsza od zeszłorocznej?

AS: Wydaje mi się, że są na bardzo podobnym poziomie i ciężko jest mi stwierdzić, która jest lepsza, czy gorsza.

KK: Dziękuję za tą odpowiedź oraz dziękuję Ci Adamie za wywiad i życzę smacznego!

AS: Dziękuję!

 

Wywiad z Mają Romanowską

KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times i dzisiaj będę przeprowadzał wywiad z Mają Romanowską, jedną z przewodniczących sekcji scenograficznej. Cześć Maja!

MR: Dzień dobry.

KK: Pierwsze pytanie - czy jesteś z siebie, jak i z całej scenografii w pełni zadowolona?

MR: Myślę, że tak, ponieważ mieliśmy margines błędu bliski zera i szło nam mega sprawnie oraz rekwizyty są bardzo ładne i niesamowicie dopracowane.

KK: Jakie są Twoje pierwsze wrażenia po siedmiu szopkach?

MR: Widownia bardzo fajnie reaguje, żarty są śmieszne, więc się cieszę.

KK: Uważasz, że co mogło pójść lepiej.

MR: Wydaje mi się, że zawsze się zdążają jakieś błędy i nam też się oczywiście zdarzyły podczas tych szopek, ale to nie były błędy krytyczne to znaczy, że na przykład jakaś scena nie miała sensu bez naszych rekwizytów, albo też aktorzy się jakoś bardzo nie pomylili, więc szopki bardzo mi się podobają oraz są mega śmiesznie.

KK: Dziękuję Ci Maju za wywiad.

MR: Również dziękuję!

 

Wywiad z Leną Pęgiel


KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times i dzisiaj będę przeprowadzał wywiad z Leną Pęgiel, która w szopce grała Panią Profesor Kosmowską. Cześć Lena!

LP: Ja również witam!

KK: Pierwsze pytanie - jakie są Twoje wrażenia po szopce?

LP: Jestem bardzo zadowolona z efektów naszej pracy, która była ciężka i monotonna, ale uważam, że zrobiliśmy bardzo dobrą szopkę i wydaje mi się że inni też tak myślą. Co wywnioskowałam po sposobie w jaki reaguje widownia oraz też na podstawie opinii moich znajomych. Niektóre szopki były lepsze, niektóre gorsze, ale ogólnie rzecz biorąc poziom był wysoki.

KK: Co było najtrudniejsze podczas przygotowań? Czy była jakaś jedna trudność, którą było ci najciężej pokonać?

LP: Napewno taniec z muppetami. Problem polegał na tym, że ciężko było zorganizować wszystkich aktorów tak, żeby każdy był skoncentrowanym w jednym czasie.

KK: Jeżeli mogłabyś coś poprawić to co by to było?

LP: Dośmieszyłabym niektóre sceny tak, aby one bardziej bawiły.

KK: Dziękuję za wywiad.

LP: Również dziękuję.

 

Wywiad z Michałem Klichem


KK: Dzień dobry, z tej strony Kornel Koniarz, Nowodworek Times. Dzisiaj przeprowadzam wywiad z Michałem Klichem, który jest reżyserem szopki, a grał naszego szkolnego portiera, Pana Ryszarda. Cześć, Michał.​​​

MK: Witam!

KK: No to pierwsze pytanie - jakie są Twoje wrażenia po szopce?

MK: Wspaniałe! Co prawda wybiłem sobie kolano ze stawu, co przeszkadzało mi podczas występu, ale ogólnie rzecz biorąc nie było żadnych problemów. Szopka jest cudowna! Mogę powiedzieć x czystym sumieniem, że szopka w tym roku jest „top tier”.

KK: Dziękuję za tą odpowiedź. Następne pytanie to - czy twoim zdaniem tegoroczna szopka jest lepsza od poprzedniej?

MK: Zdecydowanie!

KK: Czy mogło coś pójść lepiej?

MK: Myślę, że nie. Wszystko poszło zgodnie z planem - to znaczy jak najlepiej się da.

KK: Dziękuję Ci Michał za wywiad i życzę powodzenia na ostatniej szopce absolwenckiej.

MK: Również dziękuję i pozdrawiam czytelników!

 

Wywiad z Wojtkiem Źróbkiem

 

LW: Jak masz na imię i co robisz w szopce.


WŹ: Mam na imię Wojtek i gram na klawiszach.

 

LW: Co ci się najbardziej podobało w szopce?

 

WŹ: Zdecydowanie wielki piosenki.

 

LW: Co było najtrudniejsze w szopce?

 

WŹ: Myśle, że granie piosenek ze słuchu ale wyszło nam  bardzo dobrze!

 

 

Wywiad z Stanisławem Boryckim, Agnieszką Kowalik i Tosią Chodorowicz

 

LW: Jak macie na imię i co robicie w szopce

SB i AK i TC : Staś, Agnieszka i Tosia. W szopce gramy na flecie, basie i na skrzypcach

 

LW: Co wam się najbardziej podobało w szopce?

 

SB i AK i TC: Zdecydowanie piosenki i WIELKIE rekwizyty.

LW: Uważacie, że szopka pozwala wam wyrazić siebie?

 

AK : Myśle, że będąc w sekcji muzycznej musimy grać to o co proszą nas aktorzy więc nie ma tyle kreatywności ile mogłoby być. Nie zmienia to faktu, że bardzo cieszymy się, że tu jesteśmy.

 

TC: Myślę, że mogę się wyrazić.

 

SB: Jako CEO sekcji muzycznej szopki zdecydowanie mogę stwierdzić, że jest to idealne miejsce do wyrażania siebie.

 

LW: Czy któraś scena była dla was jakoś bardzo wymagająca?

 

SB: Wydaje mi się, że scena ,,Tańca z Gwiazdami” jest najtrudniejsza ponieważ co kilka sekund musimy grać krótkie fragmenty dla aktorów co powoduje, żę musimy być bardzo skupieni co po sześciu godzinach grania szopki jest nie lada wyzwaniem.

 

TC: Dla mnie najtrudniejszą sceną było ,,Bartolinio” bo totalnie nie mogłam zgrać się z gitarą i nie wiedziałam kiedy wejść.

 

 

Wywiad z Adamem Paniakiem

 

LW: Jak masz na imię i co robisz w szopce?

 

AP: Nazywam się Adam i gram na perkusji.

 

LW: Co ci się najbardziej podobało w szopce?

 

AP: Na Pewno ukazanie nauczycieli.

 

LW: A co było dla ciebie najtrudniejsze?

 

AP: Zdecydowanie wytrzymanie z Jonaszem!

 

LW Kim jest Jonasz?

 

AP: Nasz cudowny saksofonista.

 

LW: Czy podczas spektaklu zdarzyło się coś nieprzewidzianego albo jakieś wpadki?

 

AP: Z mojej strony raczej była wpadka ale wolę skupiać się na błędach innych np na błędach Jonasza (których jest wiele).

 

 

Tegoroczna szopka to masa pracy, prób i zmęczenia, ale też mnóstwo radości. Po reakcjach widowni widać, że było warto, a cała ekipa powinni być z siebie dumni. Dla niektórych był to ostatni występ, dla innych pierwszy- ale na pewno zostanie w pamięci na długo. Dzięki wszystkim, którzy ją współtworzyli i oglądali. Do następnej szopki!


Kornel Koniarz, Lila Wójtowicz, Maja Otowska

 


Comments


© The Nowodworek Times 2026 

All rights to graphics, articles and overall design of the website are reserved to The Nowodworek Times by I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie

bottom of page