top of page

„Szopka od wewnątrz”

  • Feb 7
  • 4 min read

     Szopka Nowodworska jest naszą tradycją szkolną już od kilkudziesięciu lat. Niezmiennie jest wydarzeniem, którego Nowodworczycy wyczekują i chętnie biorą w nim udział. Jednocześnie cieszy się ona nie małym prestiżem. W tym artykule opowiem jak wygląda od środka z perspektywy członka sekcji scenogra„Szopka od wewnątrz” Szopka Nowodworska jest naszą tradycja szkolną już od kilkudziesięciu lat. Niezmiennie jest wydarzeniem, którego Nowodworczycy wyczekują i chętnie biorą w nim udział. Jednocześnie cieszy się ona nie małym prestiżem. W tym artykule opowiem jak wygląda od środka z perspektywy członka sekcji scenograficznej oraz czym ona dla mnie jest. Również przedstawię jej zalety i wady.


   Przygotowania do szopki rozpoczynają się już w październiku, gdy odbywają się castingi oraz są zbierane zgłoszenia do sekcji scenograficznej i muzycznej szopki. Potem przez przewodniczących każdej z sekcji są ogłaszane listy osób, którym udało się dostać się do poszczególnych sekcji. Skład sekcji aktorskiej do samego końca pozostaje nieznany dla osób z poza szopki, lecz skład innych sekcji nie jest jakaś duża tajemnicą. Aktorzy rozpoczynają pracę od razu po castingach. Spotykają się na pisaniu scenariusza, co trwa zazwyczaj przez 2-3 tygodnie. Ważne jest to, żeby powstał on jak najprędzej, by inne sekcje również mogły zacząć własne przygotowania.


    W tej edycji szopki, skład sekcji scenograficznej został wybrany 23 października, pierwsze spotkanie odbyło się 14 listopada, a pierwsze nieoficjalne prace miały swój start 21 listopada. Z początku scenografia skupia się na przygotowaniu strefy komfortu do przyszłych robót, to znaczy: zamiata, myje, wyrzuca śmieci, okleja podłogę, ściany oraz meble, tak aby nic się nie uszkodziło i żeby było zachowane bezpieczeństwo i higiena pracy. Należy kupić materiały oraz je przewieźć do szkoły. Taka prawdziwa inaugurację działalności przypada na 24 listopada, gdy w poniedziałek po oddaniu wstępnej wersji scenariusza, rusza przygotowywanie rekwizytów i parawanów. Wszystko musi być wykonane, z jak najlepszą starannością, tak aby cieszyło oko widza. Członkowie sekcji pracują, albo w trakcie lekcji albo, co częstsze, po lekcjach w swoim osobistym czasie. Jednocześnie trzeba zadbać o kostiumy dla aktorów. Najczęściej przebrania kupuje się w lumpie, lub przerabia się te z poprzednich lat. Często jesteśmy w stanie szukać jednej konkretnej rzeczy przez pare tygodni codziennego wychodzenia do lumpeksów, czy innych podobnych sklepów. Uciążliwą częścią tego całego procesu jest następne przerabianie kupionych ubrań tak, aby idealnie pasowały na aktora, co zajmuje dużo czasu. Następnym kamieniem milowym na drodze przygotowań jest skręcenie sceny i kulis. Dzień przywiezienia sceny wypadł 6 grudnia. Scena jest sprowadzana z okolic Swoszowic, więc droga jest dosyć długa. Musieliśmy przemieścić się tam, a następnie z pomocą Mirona wpakować ją do ciężarówki, przywieźć do szkoły i wnieść na aulę. Potem przyszło nam skręcanie jej, co nie jest łatwym zadaniem należy dbać o to, aby była równa, nie było żadnych dziur i chwiejnych elementów, bo jeden błąd może przesadzić nad zdrowiem aktorów czy członków innych sekcji. Warto wspomnieć, że wszystko co robimy jest pod opieką absolwentów oraz nauczycieli. Nie skłamię, jak powiem że w te dwa dni pracowałem od 7 do 21 przy scenie. Dokończenie kulis zostawiliśmy na przyszły tydzień, lecz nie wystarczyło nam czasu w tygodniu i musieliśmy kulisy kończyć w weekend. Można powiedzieć, że było to tempo ekspresowe, gdyż Mikołaj zadał stojącej i gotowej sceny na 13 grudnia. Później okleiliśmy okna i braliśmy za ostatnie szlify, jeżeli chodzi o rekwizyty i parawany.


   Ostatni tydzień przygotowań był najbardziej intensywny. Wszystko co robiliśmy było pod presją czasu. Musieliśmy się naprawdę sprężać, żeby zdążyć z wszystkim. Przyjechał sprzęt audio i oświetlenie, co potem musieliśmy zamontować. Przeprowadzaliśmy przebiegi, tak aby każdy pamiętał co ma kiedy wnieść oraz, tak żeby zminimalizować możliwość popełnienia błędu. Wszystko musiało być zrobione z należytą dokładnością i jak najbardziej profesjonalne. Warto pamiętać o tym, że ilość czasu i pracy jaką trzeba włożyć w przygotowania jest ogromna, mimo tego że sekcja liczy dwudziestu paru członków, nie udałoby się skończyć tych wszystkich rzeczy bez zostawania po godzinach lekcyjnych oraz bez przychodzenia w weekendy i poświęcania swojego osobistego czasu. Zawiesiliśmy żyłkę, po której miał zlecieć nietoperz, ustawiliśmy krzesła, dokończyliśmy rekwizyty i stroje, sprawdziliśmy audio oraz oświetlenie, ułożyliśmy wszystko w kulisach i można było otworzyć drzwi i wpuścić widzów.


   Przebieg szopek był jednym z najbardziej wykańczających rzeczy w moim życiu. Przez dwa dni, a tak naprawdę trzy, siedzieliśmy od rana do późnego wieczora ciężko pracując z maksymalnie 10 minutową przerwą. Na sali, jak i za kulisami, jest tak ciemno, że ciężko jest zobaczyć czubek własnego nosa, zwłaszcza na szopkach absolwenckich, gdyż one odbywają się najpóźniej, więc siłą rzeczy jest najciemniej. Dodatkowo ciągle operuje się na bardzo ograniczonej przestrzeni. Trzeba być bardzo uważnym, żeby na nikogo nie wpaść oraz samemu nie spaść ze schodów. Kolejnym czynnikiem wpływającym na trudność wielkość, ciężkość oraz czas w jaki trzeb wnieść, lub znieść rekwizyty. Podczas szopki każdy członek niezależnie jakiej sekcji musi być w stu procentach skupiony, aby nie popełnić żadnego błędu.


    Podsumowując szopka jest niesamowitym wydarzeniem. Jest jedyną w swoim rodzaju tradycją szkolną, która ma wiele wad i zalet. Udział w niej dla mnie był niepowtarzalnym przeżyciem, które przyniosło mi wiele doświadczenia, nowych relacji, zmęczenia, ale przede wszystkim satysfakcji i dobrej zabawy. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak ona wyglądała oraz z tego, że spotkała się z tak dobrym odbiorem. Zachęcam każdego do wzięcia udziału i chce serdecznie podziękować każdemu kto pomagał przy jej tworzeniu oraz, mam nadzieję, do zobaczenia za rok!

Kornel Koniarz

 

Comments


© The Nowodworek Times 2026 

All rights to graphics, articles and overall design of the website are reserved to The Nowodworek Times by I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie

bottom of page