top of page

Wystawa Rozalii Gurwik-Górskiej, ergo “Łempicka w Krakowie”

  • Nov 18, 2022
  • 3 min read

Wystawa Rozalii Gurwik-Górskiej - bowiem tak właśnie brzmi rzeczywiste nazwisko artystki, mistrzyni autokreacji, której wystawa zorganizowana w Muzeum Narodowym w Krakowie, przy współpracy z jej prawnuczką - Marisą de Łempicką, cieszy się w ostatnim czasie dużą popularnością. Kim tak naprawdę była ta jakże intrygująca kobieta, powszechnie znana jako prekursorka XX-wiecznego art-deco w Polsce, a zarazem ikona feminizmu i stylu, stawiana obok takich postaci jak Frida Kahlo czy Georgia O'Keeffe? Czego dowiemy się o niej, odwiedzając tę wystawę?

Warto zacząć od tego, że krakowską ekspozycję poprzedziła ciesząca się ogromną popularnością wystawa dzieł Łempickiej pt. ,,Kobieta w podróży’’. Równolegle trwa także wystawa “Tamara Łempicka a art deco” - mająca charakter bardziej biograficzny w Muzeum Villa la Fleur w Konstancinie Jeziornej pod Warszawą. Te prezentacje pokazują, że obecnie twórczość Łempickiej zyskuje na popularności. Wystawa MNK oferuje nam wgląd do niespełna czterdziestu prac, spośród blisko pół tysiąca obrazów, wykonanych przez nią techniką olejną.

Sama wystawa, stanowi doskonałe zwieńczenie twórczości ,,Baronowej z pędzlem’’ (jak przez wielu była nazywana), bowiem pierwszorzędnie wsparta jest o wątki biograficzne malarki; od prywatnych fotografii artystki po liczne aforyzmy jej autorstwa oraz niezbędną faktografię.


Pomieszczenie przeznaczone na ekspozycję zostało zaprojektowane w wytwornym stylu, znakomicie odzwierciedlając klimat i realia epoki, w jakich tworzyła, wprowadzając nas w aurę tajemniczości i luksusu. Bez cienia wątpliwości estetyka aranżacji wnętrza stanowi pewnego rodzaju „opakowanie”, skłaniające nas do afirmacji jej twórczości, co jednak z punktu widzenia krytycznej analizy sztuki wydaje się być niejako populistycznym chwytem. W nielicznych opisach (a zatem wyciągane przez nas wnioski mogą mieć jedynie charakter spekulatywny) Tamary de Lempickiej, zostaje wspomniana, jej nieco efemeryczna, pociągająca natura. Owiane tajemnicą jest zarówno pochodzenie Łempickiej, jak i jej rodowe nazwisko, które przez całe życie skrzętnie ukrywała przed światem. Ponad to semickie korzenie ojca malarki nie sprzyjały jej życiu i karierze w okresie międzywojennym, przez co wielokrotnie zmuszona była emigrować na zachód. Domniemane informacje, jakie posiadamy na jej temat, są jedynie nieliczne a część z nich, zdaje się wzajemnie siebie wykluczać. Niezaprzeczalnie, malarka pragnęła wywierać wrażenie osoby enigmatycznej.


A zatem pojawia się pytanie: na ile aura, jaką stwarzała wokół siebie artystka, wpływała na odbiór jej sztuki, a także na ile wnętrze przeznaczone na ekspozycję uszlachetnia jej obrazy?

Polska Greta Grabo, jak również była nazywaną, tworzyła prace nacechowane ekspresjonistycznym niepokojem, jak twierdził znany francuski historyk sztuki- Germain Bazin. W istocie - jej portrety, zdają się być przesiąknięte dekadenckim nastrojem.


Jej prace powstawały w duchu art - decoratif (art deco), a więc opływały kubizmem, usystematyzowaną formą, wyrazistą kolorystyką oraz dystynktywnym światłocieniem. Jej sztuka wyróżniała się hellenistycznym ujęciem piękna, przejawiającym się w zachowanych proporcjach, ładzie i harmonii. Jak sama zaciekle twierdziła, jej obrazy są „precyzyjne i skończone”. Znajdowała szczególne upodobanie w obrazowaniu postaci kobiecych, w tym własnej córki Kizette. Owocem tych inspiracji jest chociażby obraz pt. ,,Kizette w różu’’ pochodzący z 1926 roku, który pozornie przedstawia jedynie dziewczynkę na krześle z książką w ręku, jednak dzieło skrywa w sobie także sens figuratywny, bowiem wizerunek ten w niezwykle subtelny sposób nawiązuje do ikony Matki Boskiej z Dzieciątkiem z Tikhvin, na co ma wskazywać chociażby gest skrzyżowania nóg Kizette w układzie przypominającym ten z ikony.


Malowała portrety, akty, a także przez krótki okres eksperymentowała z abstrakcją geometryczną, co jednak wydaje się być zaledwie aktem chwilowej desperacji bądź znużeniem dotychczasową formą.

Warto nadmienić, iż stworzone przez nią obrazy znajdowały się w prywatnych rezydencjach takich słynnych osobistości jak Meryl Streep czy Madonny. Z kolei jej praca zatytułowana ,,la Musicienne’’ została sprzedana w 2018 roku za kosmiczną sumę ponad 9 mln dolarów. Stała się tym samym najwyżej wylicytowanym obrazem polskiego artysty w historii.


Natalia Nowak




Comments


© The Nowodworek Times 2026 

All rights to graphics, articles and overall design of the website are reserved to The Nowodworek Times by I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie

bottom of page