top of page

„Tysiąc kilometrów w jednym miejscu”

  • Oct 31, 2025
  • 2 min read

„Tysiąc kilometrów w jednym miejscu”

O, wielki Kubilaju, którego cesarstwo sięga poza mapy

i wyznaczone szlaki! Gdybyś tylko przekroczył nieistniejące już

mury tego miasta, znalazłbyś się w samym jego sercu, bowiem

to ono eksplodowało na zewnątrz, burząc starożytne fortyfikacje

i bastiony.

Gdybyś spacerował miejskimi bulwarami, opinającymi

meandrującą rzekę, mógłbyś przejrzeć się w najdoskonalszym

szmaragdowym zwierciadle i ujrzeć, jak drobne fale chylą swe

niewielkie czoła pełne czci ku tobie.

Gdybyś jesienną porą zaszedł do któregoś z licznych

parków w tym mieście, wiatr rozrzuciłby przed tobą garście

jedynego złota jakie posiada; złota zrabowanego z drzew.

Jeśli wolisz jednak wsłuchać się w bicie serca miasta,

skieruj się ku nowoczesnym dzielnicom alei i gmachów, gdzie

autobusy i tramwaje ledwo nadążają za mknącymi autami.

O poranku i wieczorem, serce miasta uderza. W południe

i w nocy serce milknie, słuchając, co Ty, władco całego świata,

masz do powiedzenia.

Gdybyś przystanął i spojrzał na przechodniów

mijających Ciebie, ujrzałbyś wielorakość emocji, jakby zewsząd

otaczały cię plemienne totemy. Widziałbyś radość z chwili,

smutek z rozstania, gniew po kłótni, żal po stracie, pogardę lub

współczucie dla bezdomnych, spoczywających na ławce. Nie są

to jedynie twarze mieszkańców, bowiem miasto jak magnes

przyciąga podróżnych z każdych stron Twojego imperium.

Zachwycają się oni dumnym zamkiem i wzgórzem, na którym

leży, antyczną kamienicą czy placem targowym, który służy już

jedynie jako atrakcja.

Miasto jest wszystkim naraz, biciem tysiąca serc

i jednego serca, wiatrem porywającym skarby drzew, bulwarem

trzymającym w ryzach rzekę i twarzą człowieka biegnącego na

przystanek.

-Dlaczego nie wypowiedziałeś dotąd nazwy tego miasta, które

tak zachwalasz? Czy nie sądzisz, że miasto oddające mi taką

cześć godne jest wizyty mego orszaku?

- Ponieważ jest to pozbawione sensu - z namaszczeniem odparł

Marko Polo - Możliwe, że opowiadam ci o kilku miastach

jednocześnie, ponieważ również tam, gdzie nie dojrzą moje

bystre oczy i gdzie nie dotrą moje chyże nogi, może istnieć


miasto bijące tysiącem i jednym sercem, miasto z zamkowym

wzgórzem i miasto z rzeką uregulowaną bulwarami.


* * *


Wyjeżdżając z Budapesztu, czułem, jakbym nigdy nie opuścił Krakowa.

A może wyjeżdżając z Krakowa, czułem, jakbym nigdy nie opuścił Budapesztu?

A może byłem w obu tych miastach jednocześnie?

Stary Filipińczyk, z którym podróżowaliśmy w tym samym przedziale, poradził nam

abyśmy zwiedzili świat póki jesteśmy młodzi. Mam głęboką nadzieję z tej rady

skorzystać i życzę tego samego wam. Może kiedyś też poczujecie, że nie opuściliście

swojego miasta, choćbyście przejechali tysiące kilometrów.

Na motywach książki Italo Calvino „Niewidzialne Miasta”


Wojciech Topa

Comments


© The Nowodworek Times 2026 

All rights to graphics, articles and overall design of the website are reserved to The Nowodworek Times by I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie

bottom of page