top of page

Miejsca naszych spotkań - Top 6 krakowskich architektów

  • Jun 19, 2021
  • 4 min read

Updated: Jun 25, 2021



























Większość z nas może powiedzieć, że zna Kraków z uwagi na ulubione kawiarnie, rozpoznawalne kamienice czy szkoły. Umawiamy się Pod Globusem, na niebieskim moście i pod Nowodworkiem. Rzadko posługujemy się numerami kamienic, zamiast tego wolimy wybierać konkretne punkty na mapie miasta. Na co dzień nie zastanawiamy się, dlaczego to właśnie te miejsca uznajemy za ikoniczne. Co je łączy i sprawia, że o nich mówimy? Odpowiedzią są ludzie. Architekci, którzy współtworzyli charakter obecnego Krakowa.


Trzeba się zgodzić co do tego, że sztuką jest zaprojektowanie budynku, pod (lub w) którym spotykać się będą kolejne pokolenia. Przykładowo, każdy z nas kojarzy przytoczony wcześniej niebieski most, z którego spojrzeć możemy w kierunku wiaduktu nad ul. Lubicz. Jest to jedno z pierwszych dwupoziomowych rozwiązań komunikacyjnych w Krakowie, zaprojektowane przez Teodora Talowskiego (1875-1910). Uznawany za jednego z największych polskich architektów XIX i XX w., studiował w Wiedniu oraz we Lwowie. Był profesorem Wyższej Szkoły Techniczno-Przemysłowej w Krakowie oraz Politechniki Lwowskiej. Odznaczał się niespotykanym indywidualizmem, lubował się w architekturze asymetrycznej, formach renesansowych i modernistycznych. Dlatego właśnie twórczości Talowskiego nie da się jednoznacznie zakwalifikować. Przywiązanie do symbolizmu możemy zauważyć na wiadukcie w postaci monogramów cesarza Franciszka Józefa I, zaś zamiłowanie do asymetrycznych form, widzimy spacerując ulicą Retoryka. To tu, pod numerami 1, 3, 7, 9 i 15 na kamienicach zaprojektowanych przez Talowskiego odnajdziemy sentencje takie jak „Festina lente (Spiesz się powoli)”, Ars longa vita brevis (Życie krótkie, sztuka długotrwała)” oraz „Długo myśl – prędko czyń”.


Kolejnym rozpoznawalnym miejscem, które przychodzi mi do głowy, gdy myślę o Krakowie, jest Dom Turecki przy ul. Długiej 31. Łatwo zapamiętać tą piękną, czerwoną fasadę oraz zdobiący ją minaret. Jest to dzieło Henryka Aloisa Lamensdorfa (1876-1928), żydowskiego architekta i absolwenta Krakowskiej Szkoły Przemysłowej, gdzie studiował pod kierunkiem Józefa Pokutyńskiego i Beniamina Torbe (znanych krakowskich architektów). Tym, co charakteryzuje jego twórczość, jest wysoki standard rozwiązań wnętrz oraz wyposażenie klatek schodowych w windy, ówczesną rzadkość. Jako, że sławę przyniosło mu przyjmowanie zamówień głównie ze środowisk żydowskich, jest m.in. autorem projektu Internatu dla sierot żydowskich przy ul. Bonerowskiej 10 oraz Synagogi Deichesa i Szejrit One Emuna. Jednym z bardziej znanych projektów jest również zabytkowa kamienica przy Rynku Głównym pod nr 5, w której obecnie mieści się sklep firmy odzieżowej Zara.


Co do Rynku, jestem pewna, że każdy z nas kiedyś umówił się tu ze znajomymi . Jedyną niedogodnością takiej decyzji jest fakt, że krakowski Rynek jest dość duży. By odnaleźć się nawzajem warto wybrać lepiej sprecyzowane miejsce, np. Pomnik Mickiewicza (Adasia), wieżę ratuszową lub… Budynek Feniksa! Awangardowy budynek w stylu art déco, podczas swojego powstawania wzbudził ostre protesty środowiska konserwatorskiego. Zakończyły się one dopiero po osobistej interwencji prezydenta Mościckiego, zaprzyjaźnionego z autorem projektu Adolfem Szyszko-Bohuszem (1883-1948). Był on wielce uznanym architektem oraz konserwatorem zabytków. Pobierał nauki na petersburskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz dokształcał się w Austrii, Niemczech oraz w Czechach. Wykładał na Uniwersytecie Jagiellońskim i krakowskiej ASP, był również Profesorem Politechniki Lwowskiej i Warszawskiej a także pierwszym dziekanem wydziału architektury na AGH. Kierował pracami renowacyjnymi Zamku Królewskiego na Wawelu, podczas których odkrył Salę o 24 słupach. Jego dziełem są m.in. sarkofag Juliusza Słowackiego oraz urządzenie krypty Marszałka Piłsudskiego. Zaprojektował także monumentalny gmach PKO przy ul. Wielopole 19-21, co dowodzi jego specjalizacji w budynkach użyteczności publicznej.


Na samym początku wspomniałam o Domu „Pod Globusem” przy ul. Długiej 1. Wymieniając inne równie znane miejsca wspomniałabym o gmachu Poczty Głównej i Pałacu Prasy na rogu ulic Wielopole 1 i Starowiślnej. Wszystkie te okazałe budynki zostały zaprojektowane przez Tadeusza Stryjeńskiego (1849- 1943), architekta i przedsiębiorcę budowlanego. Pierwsze lata życia spędził on w Szwajcarii, tam też studiował na politechnice w Zurychu. Przez 3 lata pracował jako architekt rządowy w Peru, następnie przyjechał do Krakowa i otworzył własną firmę projektową. Jako pierwszy w Polsce stosował konstrukcje żelbetowe - betonowe struktury wzmocnione stalowymi elementami. W dorobku Stryjeńskiego warto wyróżnić także willę „Pod Stańczykiem” oraz Pałac Wołodkowiczów (w którym mieści się dzisiaj poczta) - wygodny punkt orientacyjny przy placu naprzeciw Galerii Krakowskiej.



Nawiązując do tematu okazałych budynków i gmachów, obowiązkowo trzeba zaznaczyć wkład Fryderyka Tadaniera (1892-1960) w krakowską zabudowę użyteczności publicznej. Był to absolwent Politechniki Lwowskiej oraz wykładowca krakowskiej ASP. Mimo, że podczas II WŚ przebywał poza Krakowem, udało mu się zrealizować szereg prac, m.in. dom czynszowy przy Placu Inwalidów oraz „krakowski drapacz chmur” przy pl. Szczepańskim, na którym krakowska młodzież umawia się na wiosenne śniadania.


Najbardziej oczywistym miejscem codziennych spotkań są jednak nasze szkolne korytarze, te nowodworskie ale także V i II Liceum

Ogólnokształcącego. Tym, co łączy uczniów tych szkół, jest nie tylko wysoki poziom nauczania, ale także wyjątkowe gmachy, zaprojektowane przez wybitnego architekta - Józefa Sarego (1850-1929). Ów architekt żydowskiego pochodzenia oraz wieloletni wiceprezydent Krakowa kształcił się na uczelniach krakowskich i wiedeńskich. Odegrał ważną rolę we współczesnym wyglądzie Krakowa. Przeforsował bowiem wykup ziemi na terenie Lasku Wolskiego oraz wokół klasztoru kamedułów. Dzięki temu, Kraków wciąż może cieszyć się „zielonymi płucami” znajdującymi się na zachód od centrum miasta. Zaprojektował również Kliniki – Chirurgiczną i Psychiatryczną przy ul. M. Kopernika. By upamiętnić Sarego i jego zasługi, nazwiskiem architekta nazwano jedną z ulic w ścisłym centrum miasta.

Widzimy teraz, że mamy powód, by spotykać się właśnie w tych miejscach. I jak napisałam na wstępie, inspiracją są ludzie - wizjonerzy i kreatorzy. Każdy z tych twórców całym swoim dorobkiem i unikatowym stylem utwierdza nas w przekonaniu, że z architekturą Krakowa nie może się równać żadna inna. Dlatego my i reszta uczniów trzech najlepszych krakowskich szkół średnich mamy ogromne szczęście obcując na co dzień z dziełami jednego z najwybitniejszych twórców Miasta Krakowa.




Amelia Pokrywa




Comments


© The Nowodworek Times 2026 

All rights to graphics, articles and overall design of the website are reserved to The Nowodworek Times by I Liceum Ogólnokształcące im. Bartłomieja Nowodworskiego w Krakowie

bottom of page