Rozmowa z Klaudią Świgut
- Nov 30, 2020
- 4 min read
Elżbieta Sromek | TNT
Klaudia Świgut | Przewodnicząca Nowodworskiej Komisji Wyborczej

Jak się czujesz z tym, że w tym roku to właśnie Ty objęłaś stanowisko Przewodniczącej Komisji Wyborczej?
Bardzo się cieszę, że Janek mi zaufał i dostałam tę posadę. Na pewno jest to odpowiedzialne zadanie, bo Komisja Wyborcza, poniekąd, decyduje o tym, kto może zostać prezydentem, chociażby poprzez dopuszczanie lub niedopuszczanie przyszłego kandydata do kampanii, czy późniejsze kontrolowanie podczas jej trwania. Uważam, że taka Komisja jest potrzebna, bo jednak ważne jest, żeby ktoś nad tym czuwał.
Zgadzam się z Tobą, przestrzeganie regulaminu jest bardzo ważne, żeby kampania była sprawiedliwa, więc uważam istnienie Komisji za słuszne i potrzebne. Jednak do Twoich zadań należy nie tylko kontrola kandydatów ubiegających się o tytuł prezydenta, ale też… zorganizowanie wyborów. W aktualnej, covidowej sytuacji nie było to chyba najłatwiejsze zadanie – czy mieliście przez to jakieś problemy? Mogłabyś nam coś powiedzieć o przygotowywaniu wyborów?
Powiem tak - zaczęliśmy układać regulamin już we wrześniu i liczyliśmy się z tym, że w każdej chwili może nastąpić moment przejścia na zdalne nauczanie. Mieliśmy świadomość, że kampania może być w połowie lub nawet w całości internetowa, więc od początku szukaliśmy różnych rozwiązań, żeby kandydaci mieli dobre warunki do przeprowadzenia tej przedwyborczej konkurencji. Nie ukrywam, że było bardzo dużo modyfikacji regulaminu i naszych wizji tego wydarzenia, ostatnie poprawki zostały nałożone właściwie tuż przed publikacją dokumentu.
Ach, tak. Słyszałam coś o tym… Na szczęście, ostatecznie, udało się wszystko dostosować do teraźniejszych realiów. Co do głosowania, tutaj trochę wybiegnę, będzie ono przeprowadzone na specjalnej platformie, a z racji, że my – komisja – w większości jesteśmy humanistami (programowanie? hmm… może innym razem), nie byliśmy w stanie sami temu podołać, lecz mamy wspaniałą, samorządową Sekcję Techniczną, która ochoczo podjęła się tego zadania. Dzięki temu głosowanie będzie równe i tajne, więc nie trzeba się obawiać, że czyjś głos zostanie ujawniony, czy wystąpi ryzyko sfałszowania wyników.
I właśnie tutaj dobrze widać, że w samorządzie (i nie tylko!) tak bardzo potrzebni są różni ludzie. Mimo, że częściej to osoby z klas o profilach humanistycznych kandydują, to wsparcie ścisłowców biegłych w tych tajemniczych, dla nas, zadaniach typu obsługa nagłośnienia na szkolnych wydarzeniach, czy wspomnianym przez Ciebie programowaniu, jest konieczne. Jednak wracając do humanistów i kandydatów… czy spodziewałaś się tegorocznych śmiałków? O tych kandydaturach słyszałam trochę w zeszłym roku w czasie zdalnego nauczania, ale oficjalnie wyklarowało się to, kiedy dostarczone zostały wszystkie zgody - kandydatury się potwierdziły. Myślę, że kampania wyborcza będzie naprawdę ciekawa, bo zarówno Ania, jak i Filip są osobami charyzmatycznymi i mają ciekawe pomysły, które na pewno spodobają się Nowodworczykom. Wydaje mi się, że dla wielu będzie stanowiło problem, żeby zdecydować się przy nazwisku którego kandydata „postawić znak X”.
Też tak myślę. Zdaje się, że mają dość wyrównane szanse na wygraną, lecz, jak powszechnie wiadomo – wyniki wyborów lubią zaskakiwać.
O tak. Myślę, że najlepszym przykładem tego może być zeszłoroczna kampania, ponieważ Ola Taran była zdecydowanie faworytką, bardzo zaangażowaną w życie społeczne i – jakby to ująć – znaną wśród uczniów, aczkolwiek wygrał Janek.
Wiadomo – kampania wyborcza, debata prezydencka i szereg różnych działań, podejmowanych przez kandydatów, mają olbrzymie znaczenie przy podejmowaniu decyzji, na kogo oddać swój głos. A skoro już nawiązałaś do poprzednich wyborów i kampanii to chciałabym Cię zapytać, czy masz jakieś rady dla sztabów odnośnie współpracy?
Przede wszystkim powinno się budować sztab z osób, na których można polegać nawet w najtrudniejszych chwilach, bo dzięki temu ma się pewność, że nie jest się samemu z problemami. Poza tym radzę odłożyć na bok ewentualne uprzedzenia, jakieś niepotrzebne zagrywki, a skupić się na współpracy i zaufaniu, rozmowie – a przede wszystkim na wzajemnym słuchaniu się, bo w przyszłości, gdy nadejdzie moment tworzenia Zarządu, będzie to bardzo przydatna umiejętność. A dla kandydatów mam jedną, najważniejszą radę – trzymajcie się regulaminu! To jest rzecz święta.
Dobrze, ten cytat zostanie podkreślony! Masz jeszcze jakąś radę?
Hmmm… Wspierajcie się nawzajem, bo kampania to jest bardzo trudny, pod względem psychicznym i fizycznym, okres. W zeszłym roku, mogę powiedzieć, że chyba wszyscy byliśmy bardziej zmęczeni kampanią, niż nauką w naszym liceum. Wiem, że to może się wydawać nierealne, ale tak było!
À propos nauki i pracy w samorządzie - ostatnio rozmawiałam z Janem i padło stwierdzenie, że naukę w Nowodworku trudno jest łączyć z czymkolwiek. Myślę, że wielu uczniów właśnie tego się obawia i pomimo ciekawych pomysłów i chęci nie przyłącza się do sztabów i angażowania się w życie szkoły. Co mogłabyś powiedzieć takim osobom? Czy warto się udzielać?
Tak! Zdecydowanie warto. Owszem, czasem zdarzały się nieprzespane noce, czy zawalone kartkówki, ale… oceny to nie wszystko, można je poprawić, czy szybko o nich zapomnieć. Samorząd to jest coś, co faktycznie pozwala się rozwinąć, dzięki niemu możemy odkrywać siebie i mieć wpływ na lepsze funkcjonowanie szkoły, ale jest to też dobra opcja na oderwanie się od książek. Uważam, że da się pogodzić te dwie role społeczne, żeby mieć czas na naukę, na samorząd, a nawet realizowanie własnych pasji.
Skoro już jesteśmy przy czasie – to, czy masz jakieś złote sposoby na zarządzanie nim? Właściwie to, nauczyłam się dysponować czasem właśnie dzięki angażowaniu się w samorząd. Zaczęłam prowadzić kalendarz! *prezentacja kalendarza* W moim przypadku sprawdziło się powiedzenie: „Im masz mniej czasu, tym więcej możesz go mieć”. Byłam w stanie wziąć na sobie dużo rzeczy – naukę, samorząd, projekty pozaszkolne i jeszcze poczytać książkę, czy obejrzeć film.
Wspaniale! Życzę wszystkim, żeby tak potrafili! *przerwa na zabawne rozmowy* Gdybyś miała powiedzieć, co najbardziej cenisz w pracy w samorządzie, to co by to było?
Może nie tyle CO, a KOGO i, zdecydowanie, powiedziałabym, że ludzi! Angażowanie się w SU dało mi możliwość poznania wielu niesamowitych ludzi, z których każdy jest inny, wyjątkowy. Niektórzy, można powiedzieć, że poniekąd, zmienili moje życie na lepsze. Może brzmi to trochę banalnie, ale faktycznie tak jest! Narodziło się sporo przyjaźni i mam nadzieję, że będą one trwać całe życie.
O, to cudownie! Tak, naprawdę! Ludzie są wspaniali i bardzo się cieszę, że mogę być częścią tego składu.
Niestety już niewiele czasu Wam zostało, za niedługo będziecie musieli przekazać tę pałeczkę innym. Co dalej? Zamierzasz się jeszcze w jakiś sposób udzielać? Jeśli ktoś mnie poprosi o pomoc, będzie miał jakieś pytania, wątpliwości, to oczywiście służę radami i będę starać się pomóc. Jeśli przyszły samorząd będzie potrzebował wsparcia, to jestem do usług!
Zatem świetnie, że Twoja deklaracja się tutaj pojawiła! Być może ta informacja będzie przydatna dla sztabów. A że czas już kończyć – dziękuję Ci bardzo za rozmowę i trzymam kciuki, żeby kampania i same wybory się udały! Ja również, dziękuję bardzo!

screenshot zrobiony podczas zoom-wywiadu: E. Sromek

Comments