2020
- Feb 23, 2021
- 1 min read

"2020"
Śpię i widzę
Niewidziane.
Jego twarz w promieniach słońca
Puszcza do mnie błysk zająca.
Jego szyję blisko, blisko
Mocno, wiernie ściskam, ściskam;
Wtulam nosek w jego piegi,
Duszę w palcach kołdry brzegi.
Skaczę pijana z huśtawki,
Patrz! To wrony! Nie… to kawki!
Wdycham jego pot, a dłonie
Kwitną w sobie jak jabłonie.
Dym herbaty.. auć! Gorące!
Spójrz! Znów wyszło słońce.
Nie widziałam jego twarzy.
To, co było, się nie zdarzy.
Budzę się –
Spałam w sylwestra.
Staję prosto
I przed siebie;
Na oślep biegnę do ciebie.
Amelia Skop



Comments