Barry, czyli serial jakich mało
- Mar 24, 2024
- 7 min read
Tomasz Nguyen

Co się stanie, gdy połączysz głęboko ludzkiego antybohatera, Demona, który nie pozwala mu opuścić życia pełnego ciągłego smutku, świat mocno osadzony w rzeczywistości i surrealistyczne wydarzenia, które popychają ich oboje do punktu krytycznego, z delikatną równowagą napięcia, horroru, głębokich momentów postaci, fantazji i komedii? Otrzymujemy jeden z najlepszych odcinków telewizyjnych ostatnich lat, „Barry”, sezon 2, odcinek 5, Roni/Lily. W ciągu 30 minut Bill Hader po mistrzowsku ukazał skomplikowaną relacje dwójki głównych bohaterów serialu, rzucając ich w coraz to bardziej zakrzywiające rzeczywistość sytuacje, zrodzonych z wyboru, który ugruntował rosnące człowieczeństwo tytułowego bohatera serialu. Odcinek ten posunął granice rzeczywistości, w której zakorzeniony jest serial, w celu pokazania przyczyny i skutku toksycznego relacji. Został napisany, wyreżyserowany i zagrany przez tę samą osobę. To jest arcydzieło Billa Hadera, najlepszy odcinek jednego z najlepszych seriali w telewizji. To jest Roni Lili.
Do tego momentu w serialu ustaliliśmy następujące ważne informacje.
Barry jest obecnie człowiekiem prowadzącym dwa życia: jedno z nich to bycie wysoko wykwalifikowanym zabójcą, a drugie to podążające za spokojem, miłością i normalnością. Fuchs jest jedyną osobą w życiu Barry'ego i jedyną, której Barry mógł się w pełni zwierzyć. Barry jest również dłużny Fuchsowi za jego rolę w ukryciu jego podsycanego wściekłością morderstwa cywila, do którego doszło podczas pobytu Barry’ego w wojsku w Afganistanie. Fuchs używał swojej pozycji w życiu Barry'ego, aby wykorzystywać go do kontynuowania aktów przemocy co było tym w czym Barry jest był dobry. Barry chce odciąć się od tego życia, ale trudno mu to zrobić z powodu tego, co zrobił zarówno na wojnie, jak i podczas pracy z Fuchsem. Gene, nauczyciel klasy aktorskiej staje się dla Barry'ego postacią podobną do ojca, Barry otwiera się przed nim, co prowadzi do odkrycia, że może się zmienić i stać się inną, lepszą i szczęśliwszą osobą. Problem polega na tym, że Barry zabił detektyw Moss, w której Gene się zakochał, po tym, jak dowiedziała się zbyt wiele o tym, kim jest Barry.
Partner detektyw Moss - Loach, dowiedział się, że Barry zabił Moss. Zmusił Fuchsa do wydania Barry'ego, co doprowadziło do konfrontacji, w której wykorzystał swoją znajomość o działaniach Barry'ego, aby zmusić go do zabicia nowego chłopaka swojej byłej żony, Roniego Proxona. W zamian za ukrycie poprzedniej zbrodni. Wszystkie te informacje są istotne dla odcinka 5 sezonu 2. Napięcie między Barrym i Fuchsem stale rosło przez cały serial, ale teraz mają okazję wymazać swoje zeznania, jeśli zrobią to, czego chce Loach. Oczywiście problem polega na tym, że Barry nie chce już zabijać. Chce być inną osobą. A jego rozmowa z Gene'em sprawiła, że te uczucia nabrały rozpędu, osiągając punkt krytyczny w odcinku 5. To, co serial robi tak genialnie, to przedstawianie tej osoby ze złą przeszłością jako osoby, z którą sympatyzujemy i której desperacko kibicujemy.
Fakt, iż wspieramy Barry’ego, sprawia, że wszystko w tym serialu jest bardziej interesujące. Nieustannie odczuwamy ciężar każdej decyzji, która go ogranicza oraz czujemy prawdziwą ulgę, gdy robi coś, by się poprawić. Odcinek 5 sezonu 2 stawia te uczucia w sprzeczności. Podczas gdy Barry stara się odejść od swojej przeszłości na każdym kroku jest zmuszony się z nią skonfrontować. W tym odcinku obrazy Barry'ego, zarówno z teraźniejszości, jak i przeszłości, dochodzą do konfrontacji. Jego zadaniem jest dosłowne zabicie Roniego, co pozornie całkowicie mija się z celem, jakim jest odejście od morderstw. "Czy naprawdę się zmieniasz, jeśli wciąż popadasz w swoje najgorsze wady?" Odpowiedź brzmi nie i Barry o tym wie, dlatego udaje się do domu Roniego bez broni i planuje z nim porozmawiać i być z nim szczerym. Nie jest to jednak bajka, więc bycie z kimś szczerym niekoniecznie doprowadzi do szczęśliwego zakończenia. Roni jest mistrzem taekwondo i próbuje wybrnąć z sytuacji.
Ostatecznie pokonanie Roniego nie kończy konfliktu. Barry musi teraz poradzić sobie z małą dziewczynką - Lily. Po tym, jak znajduje swojego ojca martwego na podłodze.
Ważne jest to, co dzieje się pod koniec walki. Zamiast zabić Barry'ego, dziewczynka upuszcza nóż i ucieka. Kiedy Roni pojawia się ponownie pod koniec odcinka, ponownie próbuje zabić Barry'ego, co kończy się śmiercią ojca. Dla mnie Lily i Roni reprezentują konflikt wewnątrz Barry'ego. Podobnie jak Barry gdy zobaczył jak jego przyjaciel zostaje zastrzelony w Afganistanie, Lily widzi ukochaną osobę umierającą na ziemi. Podczas gdy Barry bierze odwet, zabijając niewinnego cywila w gniewie, Lily nie pozwala sobie na osiągnięcie tego stanu. Nie pożąda zemsty ani morderstwa. Dzięki swojej niewinności reprezentuje spokój, który szuka Barry. Roni reprezentuje człowieka, którym Barry był i stara się nie być. Podobnie jak Barry, Roni jest mistrzem w tym, co robi, a to, co robi, to przemoc wobec innych. Roni został postrzelony dwukrotnie, lecz mimo tego, że początkowo nie zabiły go i walczył dalej z Barrym i tak umarł. Zaatakował nawet niewinnego przechodnia z czystej wściekłości, podobnie jak Barry w wojsku. Barry wielokrotnie powracał do swoich złych czynów i Roni również nawracał się do przemocy. Ale jeśli nadal będzie podążał tą ścieżką, jest skazany na śmierć, tak jak Roni.
"Barry" generalnie sprawia wrażenie, iż jest dosyć realistyczny, natomiast wciąż ma w sobie elementy podnoszące go o krok wyżej od naszej rzeczywistości. Podczas gdy rzeczy mają tendencję do bycia nieco podniesionymi w uniwersum serialu, nadal je dobrze odbieramy. W tym odcinku jednak autorzy podjęli duże ryzyko, celowo poszerzając granice do punktu, w którym mężczyzna nie umiera na skutek złamanej tchawicy i rany postrzałowej w głowę, a mała dziewczynka jest przedstawiona w sposób przypominający demona Taekwondo, który wspina się na drzewa i spogląda w dół ze szczytu garażu. Są to rzeczy, które, jeśli nie zostaną mistrzowsko wykonane, spowodują całkowity brak kontaktu z publicznością, której oczekiwania, co do rzeczywistości, w której rozgrywa się serial, zostały ustalone. Robią jedną niezwykle ważną rzecz, która sprawia, że fantastyczna natura ostatnich 20 minut odcinka staje się wiarygodna. Odcinek rozpoczyna się segmentem trwającym siedem i pół minuty bez cięć, które odgrywają się w realistycznym tempie. Kamera podąża za Ronim przez jego dom i pozostaje skierowana do jego twarzy, gdy Barry się z nim konfrontuje. Scena walki to jedno, dwuminutowe i 57-sekundowe ujęcie, a każda jego sekunda wydaje się prawdziwa i ugruntowana. Od samego początku jesteśmy zaangażowani w ten odcinek.
Brak cięć to świetny sposób na zrobienie tego. Ale co więcej, nie przesuwamy się po całym pokoju podczas sceny walki. Wydaje się, że naprawdę jesteśmy z nimi w pokoju, ostrożnie zachowując dystans, gdy wszystko się rozpada. Kiedy rozlewa się do łazienki, nie podążamy za nimi. Zamiast tego zostajemy w sypialni i widzimy ich cienie na tle drzwi. Powolne, realistyczne otwarcie odcinka kładzie podwaliny pod serię wydarzeń, które stopniowo eskalują w swoim surrealizmie. Nie uderza cię w twarz Demon Girl w pierwszych pięciu minutach. Jeśli odwrócisz kolejność tych wydarzeń, przechodząc od mniej do bardziej ugruntowanych, nie uzyskasz tego samego rezultatu. Wspaniałe otwarcie, deeskalujące do przyziemnego zakończenia, wydawałoby się antyklimatyczne i wstrząsające, biorąc pod uwagę ustalone zasady świata, w którym rozgrywa się akcja. Jest to wyraźnie inspirowane odcinkiem Sopranos Season 3, Pine Barrens. Podobieństwa między fabułą odcinka A z Pauley i Chrisem a samotną linią fabularną w tym odcinku Barry'ego są widoczne od początku do końca. To, co zaczyna się jako pozornie łatwe zadanie, zamienia się w serię wydarzeń, które kaskadowo spadają w dół góry najgorszych scenariuszy, które graniczą z sennymi i nieziemskimi.
W obu przykładach wykonanie i historia są tak ścisłe, że zamiast cię stracić, urzekają cię i pozostawiają w poszukiwaniu odpowiedzi. Żaden z tych odcinków nie daje jednak wszystkich odpowiedzi, ponieważ ich nie potrzebujesz. Tajemnice odcinka nie są najważniejsze. Chodzi o postacie. Widzisz, jak chciwość, ego i dynamika władzy wpływają na to, jak bohaterowie zachowują się wobec siebie w czasach kryzysu. Chociaż łatwo jest rozproszyć się wydarzeniami, które przenoszą historię z punktu A do punktu B, sercem odcinka są relacje między bohaterami. Wiemy, gdzie obecnie znajduje się Barry. Jest w samym środku dwóch żyć. Fuchs jest jednak uosobieniem zdecydowania. Fuchs używa Barry'ego jak broni jednorazowego użytku. Problem polega na tym, że Barry nie jest jednorazowy dla Fuchsa. Bez niego Fuchs znajdzie się w sytuacjach, których sam nie będzie w stanie rozwiązać i nie będzie już w stanie czerpać korzyści z instynktu zabójcy Barry'ego. Jego manipulacja jest tym, co trzyma Barry'ego w pobliżu. Chociaż od czasu do czasu zachowuje się tak, jakby współczuł Barry'emu i troszczył się o niego, każda decyzja, którą podejmuje, jest ukierunkowana na jego własny zysk i chciwość.
Gdy Barry mówi mu, że dziewczynka nadal żyje, Fuchs porzuca swoje zachowanie i pokazuje swoje intencje, podczas gdy Barry wykrwawia się w samochodzie, Fuchs nie martwi się o jego dobre samopoczucie, skupia się na polowaniu i zabiciu dziewczynki, chce ukończyć misję. Fuchs zawsze był tam dla Barry'ego, ale nie dlatego, że go kocha, ale dlatego, że może coś z niego wyciągnąć, jest to przedstawione w snach Barry'ego, które niosą tak wiele wspaniałych obrazów i symboliki, jest sekwencja, w której żołnierze szczęśliwie łączą się ze swoimi rodzinami, jedyną osobą, która wita Barry'ego, jest Fuchs, który nosi ciemny garnitur, i ciemnoczerwoną koszulę, stoi w czerwonej dolinie na pustyni, podświetlonej słońcem, jest tak piękny, jak złowieszczy, nie jest aniołem, jest diabłem, gdy uśmiech pojawia się na twarzy Barry'ego, Fuchs nie przytula go ani nie uśmiecha się do niego, cicho gestykuluje i odchodzi, uśmiech Barry'ego znika całkowicie. Związek Fuchsa z Barrym nie jest związkiem rodzinnym, ale biznesowym.
i zysku, dlatego ma na sobie garnitur, podczas gdy inne rodziny są ubrane swobodnie. Pod koniec odcinka Barry ucieka z doliny, ale ma tylko jedno wyjście. Na końcu doliny czeka na niego Fuchs w swoim samochodzie, Barry wyobraża sobie jego cichy gest, ale w rzeczywistości krzyczy na niego, by wsiadł do samochodu. W całym odcinku słychać dźwięk zegara, symbolizujący, że Barry'emu kończy się czas na przeżycie dwóch żyć, a kiedy zegar wybije ostatnie uderzenie, wybuchnie bomba, która nie pozostawi nikogo bez szwanku.
Ronny / Lily to doskonale napisana, surrealistyczna historia, opowiedziana o uziemionym wszechświecie ze stylem, kreatywnością i wyobraźnią, to duch sosnowych jałowców w sposobie, w jaki zanurza się w wydarzeniach naginających rzeczywistość, aby zbadać dwie niespokojne postacie w ich najbardziej rozpaczliwym stanie. Odcinek doskonale przełącza tony od momentów do momentów i scen do scen z mistrzowskim montażem i wykonaniem. To ogromna część tego, co sprawia, że "Barry" jest sobą. Bill Hader opowiada podstawową historię z pomysłowym i podniosłym spojrzeniem na wykreowany przez siebie świat. Nie wspomniałem o komediowych momentach odcinka, ponieważ są one idealnie wyczuwalne w czasie, więc czują się naturalnie dla postaci. Stephen Root - aktor grający Fuchsa - naprawdę błyszczy, wygłaszając jedne z najbardziej zabawnych kwestii i momentów odcinka. Od jego braku szczerości wobec Barry'ego, przez jego arogancję w kontaktach z Lily, po jego emocjonalny krzyk, gdy ucieka. Ten serial to prawdziwa okazja, z czasem udaje mu się prześcignąć samego siebie, to telewizja w najlepszym wydaniu.



Comments